Tak jak pisałem w poprzednim poście w dziale rysunek uczestniczyłem w czterodniowym kursie rysunku postaci. Postaram się podzielic moimi wrażeniami oraz doświadczeniami, Zapraszam !
Najwiekszym doświadczeniem dla mnie było doświadczenie rysowania przez 4 godziny oraz wpatrywania się w mój "cel" :D. Myślałem że moj oragnizm nie jest zdolny do tak dlugiego skupiania się na jednej rzeczy, a jednak ! Bardzo dużo w tej kwestii pomogły mi krótkie wykłady z podstaw anatomii które odbywały się przed każdym rysowaniem. Pomogły mi dlatego bo dały mi inną perspektywę spojrzenia na to co rysuję, wcześniej patrzyłem tylko na kontur schemat był prosty tutaj proporcje mierzymy, tutaj noga jest okrągła no to jedziemy z cieniem tak kończyłem rysunki w ciągu dwóch godzin bo nic więcej w nich nie widziałem. Po wykładach natomiast mój mózg zaczął kminic jak to się tam układa wszystko w moim "celu" oraz jak człowiek pracuje, rysując myślałem o tych wszystkich gnatach :D i jednocześnie zauważyłem że 4 godziny to wcale nie jest tak dużo.Stawianie kresek ?
Od początku jak zacząlem rysowac Pani instruktor z drugiego końca sali zwróciła się do mnie: "Oj widzę że będę cię gnębiła za to trzymanie ołówka" No i pomyślałem sobie: "No to porysował jak ołówek nawet źle trzyma" :DD . Wychodziłem z założenia że liczy się efekt a nie jaką ktoś ma technikę, ale przyjąłem słowa nauczycielki z pokorą ucznia i dopiero po 6 godzinach walki z tym jak trzymam ołówek zauważyłem że tak jest na prawdę lepiej:D.
![]() |
| tak trzymałem przed kursem |
![]() |
| tak staram się trzymac |
Trzymając ołówek w pionie od poczatku samymi kreskami jakby siatką nadajemy kształt. Prez taką technikę zauważyłem jak rysowanie jest związane z rzeźbieniem. Z racji tego ze na poważnie rzeźbię dłużej niż rysuję wyobrażałem sobie jak bym rzeźbił. Czyłem że za każdą kreską wbijam się głębiej w tą kartkę i tworzę tą przestrzeń. W takim transie 4 godziny trwają tyle co godzinka
Na celowniku
kolejnym dośwadczeniem którym chcę się podzielic to doświadczenie analogicznie długiego wpatrywania się w mojego modela/ofiarę mojego spojrzenia. Zauważyłem jak inaczej patrze na cel w różnych fazach rysowania tzn. moje oczy wciąż widzą to samo ale moja głowa zwraca uwagę na inne rzeczy i tak jak w pierwszym etapie to są tylko kierunki dalej krztałt itd gdzy gochodizmy do 3-4 godziny wydobywamy takie szczegóły o których nie myśli się wcześniej. Chodzi mi tutaj np o Cienie na włosach ! albo odbicia światła.Magiczna różdżka
Nowe doświadczenia wiążą się również z poznaniem nowych narzędzi. Chodzi mi tutaj głównie o gumkę precyzyjną. To jest ołówek który zamiast grafitu ma gumkę do mazania co pozwala mu zostac gumką a nie ołówkiem ! Brakowało mi czegoś takiego żeby móc rysowac na biało. Myślałęm kiedyś nad koncepcją ostrzenia gumek :) . Gumka precyzyjna daje bardzo duże możliwości zaczynając od tego że możemy wymazac naprawdę mały szczegół w pełni kontrolując to co mażemy kończąc na jeszcze większym akcentowaniu cienia na rysunku.
RA!
![]() |
| źródło |
Podsumowując
Widzę że ten kurs to był kamień milowy w moim rysowaniu. Troszkę żałuję że wcześniej się tam nie znalazłem ale mam jeszcze cały miesiąc do egzaminu !Jeżeli podobał ci się mój post zapraszam na mojego instagrama oraz do innych postów. Pozdrawiam !








!