środa, 15 czerwca 2016

Su 100 1/2

Wstęp ?
Su100 na ten model poświęcam dwa posty ponieważ jest to dla mnie ważny model. Po pierwsze bo bardzo się do niego przykładałem po drugie nie chcę robic takiego posta-kolosa bo źle się to czyta.

Start !
Ogólnie su100 jako czołg a dokładniej niszczyciel czołgów bardzo mi się podoba. Niska przysadzista sylwetka oraz długa lufa to dodaje temu niszczycielowi uroku który mnie przyciąga :D . Co do modelu to dostałem go od moich znajomych na osiemnaste urodziny co było dla mnie bardzo miłą niespodzianką i sprawia że ten model jest bliżęj mojego serca niż inne.

Historia


   W modelarstwie całkiem ważna i istotna jest wiedza na teamt tego co składamy chociażby chodzi tutaj o oznaczenia. Pomalowanie czołgu np na kamuflaż zimowy i danie mu oznaczeń dywizji która walczyła np w afryce jest OGROMNYM błędem w modelarstwie. Właśnie dlatego warto czasem się zainteresowac. Z racji tego że bardzo interesują mnie informacje na temat bitew i sprzętu wojskowego pozyskiwanie informacji na temat czołgu jest dla mnie przyjemne, z resztą jak całe modelarstwo. Postaram się przekazac trochę wiedzy od razu mówię że nie będzie to profesjonalny przegląd historyczny tylko delikatny cień który mam nadzieję zainteresuje nawet tych którzy nie interesują się czołgami.
    Więc bazą niszczyciela su 100 jest podwozie czołgu t-34. T34 na którego bazie zbudowany został Su 100 był bardzo udanym czołgiem, niektórzy twierdzą że najlepszym jaki brał udział w II Wojnie Światowej z tego właśnie powodu jak i powodu ekonomicznego Su100 powstał na bazie T 34. Niszczyciel posiadał potężne działo kalibru 100 mm stąd jego nazwa. Działo to mogło przebic pancerz każdego niemieckiego czołgu który brał udział w II Wojnie Światowej. Ja sama nazwa wskazuje był to niszczyciel czołgów. Nie miał on wieżyczki a co za tym idzie mógł strzelac tylko przed siebie co było zdecydowanie dużą wadą. Zlikwidowanie wieżyczki i zamontowanie działa w podwoziu miało również swoje zalety takie jak utrzymanie niskiej sylwetki oraz możłiwośc zamontowania większego działa. W wieżyczce dało się zamontowac duże działo ale wymagało to dużej i wytrzymałej wieży która zajmowałaby dużo miejsca a co za tym idzie byłaby cięższa, więc czołg potrzebowałby większy silnik oraz byłby droższy. Su 100 mógł osiągnąc prędkośc nawet 55km/h co jest bardzo dobrym wynikiem dla czołgu. Niszczyciel był produkowany od 1944r do 1946r. Walczył np w Bitwie o Berlin w 1945r. Dlatego umieszczam go na honorowym miejscu na makiecie/dioramie Berlina.

Moje ulepszenia


własne "ulepszenia" czyli coś co lubię najbardziej w modelarstwie. Nie mam chyba takiego modelu który wykonałbym w 100% tak jak mi każe instrukcja. Należę do tych ludzi którzy muszą robic rzeczy po swojemu :) pewnie dalatego zawsze niszczyłem oryginalne zestawy z lego i robiłem swoje
:D.



Liny


 wykonałem z miedzianych drucików które pozyskałem metodą mechaniczną ze starego kabla :D



Drewniane skrzynki 

Co do skrzynek to kwesta jest bardzo prosta, wykonałem je z drewna (bo co lepiej "udaje" drewno jak nie drewno).

na zdj drewniana skrzynka i plastikowa.


materiały
oryginał 

Zbiorniki z paliwem

Oryginalnie są wykonane z plastiku. Moja wersja wykonana jest z blachy po puszce pepsi (lokowanie produktu :D) z prostego powodu, oryginalne były zrobione z blachy. W ZSRR nie dbano zbytnio o czołgi dlatego takie elementy jak błotniki, beczki z Paliwem często były pogięte i poobijane. Wykonanie beczek z blachy pozwoliło mi ją powgniatac w taki sposób w jaki wgniata się balcha.  Proste !
końcowy efekt  

Gąsienice ! 

Oryginalnie w zestawie są gąsienice są wyknane z gumy i mają postac takich pasków. średnio mi się podoba takie rozwiązanie ponieważ nie widac że wykonane są z poszczególnych elementów. Wpadłem na pomysł żeby je podzielic na takie kawałki jak w prawdziwym czołgu. Po rozcięciu dwóch z czterech taśm na osobne segmenty powstała ich taka duża ilośc ze zdecydowałem się zostawic dwie pozostałe w oryginalnym stanie i położyc je w takich mniej widocznych miejscach. Jak pisałem wcześniej gąsienice wykonane są z gumy przez co trudno się je tnie, klei i obrabia. Efekt gąsienic wyszedł tak jak chciałem ale kosztowało mnie to ogromną ilośc czasu. Nie zdecyduję się na taki krok przy następnych modelach. Jestem przekonany że cała robota przy tych gąsienicach zajęła mi tyle samo czasu co budowa całej reszty, włączając w to moje ulepszenia. Więc jeżel zachce się komuś z was uzyskac efekt gąsienic to niech rozpatrzy opcje kupna takich gąsienic osobno.


Tak powstało moje su-100 ! :D 
W następną środę opiszę malowanie tego modelu. Jeżeli podobał się Tobie ten post zapraszam na pozostałe :) 
Pozdrawiam !






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz